top of page
tlo bordo.png

Marta Jankowska

Embodied Psychologist

Pomagam kobietom, które dużo już rozumieją o sobie — wyjść z automatycznego dopasowania, by zacząć żyć bardziej po swojemu.

Nie w teorii. W ciele, w relacjach, w codziennych sytuacjach.

  • Facebook
  • Instagram
  • Spotify
  • Youtube
  • LinkedIn
DSC08277.jpg
DSC08201.jpg

Moja Historia

Miałam ułożone życie...

Mieszkanie, samochód, praca. Budująca się kariera w brand marketingu. Zarabiałam nienajgorzej. Z zewnątrz wyglądało to jak fajne życie.

A ja mimo to czułam, jakbym żyła obok. Jakby mnie w tym nie było.

Pewnego wieczoru przyszła do mnie koleżanka z korpo. Rozmawiałyśmy o szczęściu, sprawczości i o marzeniach. Kiedy wyszła ja zostałam z poczuciem, że tu gdzie jestem, czuję się jakbym była w klatce. I już wiedziałam: muszę wyjechać. Daleko. Najlepiej poza Europę.

Tej samej nocy znalazłam specjalne wizy do Australii, które pozwalały na pracę przez rok. Było ich 200 dla Polaków. Rozchodziły się błyskawicznie. Ale ja byłam tak zdeterminowana, że również ją dostała - 7 miesięcy później już lądowałam w Sydney.

Z Australii pojechałam do Nowej Zelandii, z Nowej Zelandii do Indii. Kursy, podróże, ludzie, kultura. Z zewnątrz wyglądało to jak fajna przygoda.

Dla mnie to była podróż o odzyskiwaniu siebie — wychodzeniu z ról, dopasowań i oczekiwań, i sprawdzaniu kim jestem i kim jeszcze mogę być, kiedy nie muszę spełniać oczekiwań innych.

Finalnie trafiłam na Bali gdzie dostałam pracę życia przy Bali Spirit Festival. To również był cel, który sobie postawiłam i osiągnęłam.

A potem przyszła pandemia i pokrzyżowała mi plany.

Mniej więcej w tym czasie trafiłam na pojęcie people pleasera.

I to był cios w brzuch.

Bo zrozumiałam, że to też moja historia.

Bo przecież ja zawsze byłam cool girl. Easy going. 

Taka, która nie musi mieć własnych potrzeb — bo to było cool, przynajmniej w mojej głowie. Dopasowywałam się. Unikałam konfrontacji. Wolałam wziąć na siebie winę niż ryzykować kłótnię. W relacjach byłam dostępna, pomocna, zabawna. Nigdy needy.

A ciemna strona była taka, że miałam w sobie dużo pasywnej agresji — bo kiedy trzymasz wszystko w środku wystarczająco długo, to w końcu coś wycieka.

I zrozumiałam, że ta "cool girl" która nikogo nie obciąża i zawsze da radę — to nie była wolność. To było oddalenie od siebie.

Zmiana nie przyszła nagle.

Jednym z ważniejszych momentów było wycofanie się z relacji, w której było mi trudno. Niezwykle ważna dla mnie osoba. Nieoczywista decyzja. Ale przemówiło ciało — poczułam w nim, że to najlepsze co mogę teraz dla siebie zrobić. I kiedy to zrobiłam, pojawiła się ulga. Do ciała wróciła moc.

Właśnie wtedy zrozumiałam czym jest praca z ciałem. Przychodziła potem w małych momentach. Kiedy ktoś w pracy coś skomentował i słyszałam jak spokojnie opowiadam kawałek siebie — bez chowania się, bez przepraszania. Kiedy ktoś prosił o przysługę a ja nie miałam zasobów — wchodziłam w rozmowę zamiast automatycznie mówić "jasne". I dochodziłyśmy razem do czegoś lepszego.

Świadomy wybór zamiast automatu -> Na tym polega różnica.

IMG_1873.JPG

Na swojej ścieżce szukałam również własnej kobiecości
i odkrywałam, że wiele z nas - kobiet - nosi podobny ciężar.

Zauważyłam, że łączy nas często: grzeczność, która kosztuje;  dopasowywanie się, które oddala od siebie samych ; własne potrzeby, które odkładamy na później bo najpierw wszyscy inni.

​W Nowej Zelandii trafiłam na warsztaty Authentic Relating. To było magiczne doświadczenie — i pierwszy moment w moim życiu kiedy poczułam, że chciałabym też móc dzielić się czymś takim ze światem. Kilka lat później znalazłam szkolenie Embodiment Coachingu. To wtedy zaczęłam rozumieć jak ważną rolę ciało odgrywa w zmianie — nie jako dodatek, ale jako punkt wyjścia. Równolegle skończyłam magisterium z psychologii, pisałam dyplom o pracy z ciałem.

Zrozumiałam też, że wiele kobiet które do mnie przychodzą nie dopasowuje się dlatego, że tak wybrały. Ich układ nerwowy nauczył się, że bezpieczniej jest się zgodzić. Że lepiej być miłą niż ryzykować konflikt. Że spokój innych jest ważniejszy niż własna prawda.

To nie jest kwestia charakteru ani silnej woli. To głęboko zapisany wzorzec. I właśnie dlatego sama wiedza nie wystarcza.

Dlaczego współpraca ze mną?

Pracuję z kobietami które dużo już zrobiły. Terapia, książki, podcasty, warsztaty.

I które w realnym momencie — kiedy ktoś je przekracza, kiedy mają powiedzieć nie, kiedy coś je boli — dalej milkną, spinają się, dopasowują.

Wiem jak to jest. Też tam byłam.

I wiem, że zmiana nie zaczyna się tylko w głowie.

Pracuję holistycznie — z umysłem, z ciałem i z tym co nieuchwytne. Bo kobieta to nie jest problem do rozwiązania. To całość, którą trzeba spotkać na różnych poziomach jednocześnie.

Za tą pracą stoi ponad 10 lat własnego rozwoju, certyfikacja z Embodiment Coachingu, magisterium z psychologii i praca w gabinecie terapeutycznym. Wciąż się uczę — bo uważam, że dobry praktyk nigdy nie przestaje.

Ale przede wszystkim — sama przeszłam drogę z chronicznego dopasowywania do świadomego wyboru. I to sprawia, że wiem od środka co przeżywasz. Nie tylko z książek.

Czujesz, że coś Cię tu poruszyło?

Możesz zacząć od małego kroku.

Sprawdź, dlaczego Ty nie reagujesz tak jakbyś chciała, w ważnym dla siebie momencie.

Jeśli już wiesz, że chcesz więcej — zapraszam Cię do Rebelle , mojego programu pracy 1:1.

Masz pytania?

Napisz do mnie na Instagramie lub email: marta@martajankowska.com.

DSC08250.jpg
DSC08201_edited_edited.jpg

Zapraszam do kontaktu

  • Facebook
  • Instagram
  • LinkedIn
  • Spotify

Marta Jankowska Autentycznie

Więcej informacji przeczytasz tutaj:

- Polityka Prywatności i Cookies

- Regulamin

Forest_edited_edited.jpg
bottom of page